RZYM

Dlaczego Rzym a nie Paryż? Może dlatego,że Rzym jest. Nie narzuca się. On jest. Nie potrzebuje nachalnej promocji.On ni jest tym miastem,które chce być....Ono nim jest. Bez względu na porę roku, nez względu na modę i widzi  mi się jego mieszkańców. Mieszkańcy Rzymu uśmiechają się do ciebie każde ranka  Bez względu jaka jest pogoda. Może  w deszczu robią to rzadziej i mniej efektownie,ale to robią. Paryżanie .... Nie uśmiechają się nigdy. Chyba,że chodzi o napiwek . 


Od czego zacząć? Może od lotniska?  Nie będę ukrywać,iż korzystaliśmy z tanich linii lotniczych.  Nie dało sie jednak odczuć różnicy w jakości obsługi. Co na cdg  można było odczuć. Samolot z  Europy Wschodniej .... Zwalniamy. Tu tego nie czułem.
Paryż na każdym kroku  definiuje cie jako  TURYSTĘ. Jesteś tym,który jest na CHWILĘ.
Rzym  Rzym cie  zaprasza. Tu od pierwszych minut czujesz się jak w domu. Nie jesteś TURYSTĄ , jesteś GOŚCIEM. Pytasz - uzyskujesz odpowiedź-czasami łamaną angielszczyzną ( głównie płynną i zawstydzająco perfekcyjną),ale... uzyskujesz/ To nie jest Paryż. Tu wiedzą , że włoski jest językiem Włochów. A turyści  mówią po angielsku. Rzymianie- w przeciwieństwie do Paryżan- cieszą się z odwiedzin. Nie strzelają focha na widok turysty, Starają się- nawet zmęczeni i znudzeni- pomóc.Nie o tym chcę jednak pisać.
Jestem osobą, która  trzyma dystans do wszelkich zjawisk i miejsc. Ale Rzym mnie zauroczył. To jest naprawdę miejsc, które należy odwiedzić
I to nie raz.




















































































































































































































































































































































































































Ciemn,głodno a do domu daleko :))))












































































































Na koniec coś o hotelu, a raczej o pensjonacie B&B. Your Rome in Piazza Mazzini. Polecam z całego serca.


Pokoje małe, ale czyściutkie i wyposażone w to co niezbędne.Codzienna dostawa kawy,herbaty , itp.. Śniadanie w typowej włoskiej knajpce. Do wyboru kilka wariantów (wszystko lekkie , oparte o ciasteczko (wypiek) i kawę). Można się poczuć jak mieszkaniec Rzymu. Dodatkowym atutem jest bliskość. Bliskość stacji metra ( 5 minut) , przystanku autobusowego ( przed bramą) , przystanku tramwajowego ( na rogu - 1 minuta). Do placu Św.Piotra -20 minut spacerkiem.Idealna baza wypadowa do zwiedzania okolic Watykanu.
Generalnie idealne miejsce wypadowe do zwiedzania całego Rzymu. Przed bramą zatrzymywały się autobusy z Zatybrza. Bliskość metra powodował,że w kilka, kilkanaście minut można dostać się stąd w każde miejsce Rzymu. Obsługi nie ma, ale .... jest. Generalnie idealne miejsce wypadowe do zwiedzania całego Rzymu. Przed bramą zatrzymywały się autobusy z Zatybrza. Bliskość metra powodował,że w kilka, kilkanaście minut można dostać się stąd w każde miejsce Rzymu. Obsługi nie ma, ale .... jest. Codziennie sprzątane,codzienna dostawa  świeżej kawy.  Zostawiłem kilka euro na stole.W drobnych. Nie zginął cent. A sejf też jest. I wszystko to za niecałe 225 euro za pięć dni. Codziennie sprzątane,codzienna dostawa  świeżej kawy.  Zostawiłem kilka euro na stole.W drobnych. Nie zginął cent. A sejf też jest..I to wszystko za niecałe 225 euro za pięć dni.










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz