Przasnysz


Cóż tu napisać o miasteczku ,które odwiedziłem w podróży służbowe?.
.....
Kościół i klasztor PASJONATÓW
Może tylko to,że ma dusze.Może to,że włodarze tego miasteczka winni więcej sie postarać by tą duszę pokazać.
Wnętrze Kościoła PASJONATÓW
Byłem  tam w okresie przedświątecznym. Wydaje się,że rynki takich miasteczek winny być pełne jarmarków świątecznych. Niestety. Rynek był pusty. Nie było stoisk z regionalnymi wędlinami. Pierogi, uszka dostępne były li wyłącznie w jednej z wielu Biedronek
Kościół i klasztor PASJONATÓW.

Park miejski w Przasnyszu, (XVIII w., 1825, 1921)
Rynek był pusty. Żadnych stoisk z regionalnymi smakołykami.



W sumie pytałem obsługę w hotelowej restauracji o "regionalny przysmak", Coś co w kuchni jest dla  tego miejsca typowe.
Nie było takiego dania.




Park miejski w Przasnyszu, (XVIII w., 1825, 1921)

Pomnik upamiętniający uzyskanie rozszerzonych praw miejskich na rynku w Przasnyszu

Plomby w okolicach rynku

Warsztaty ZIPP ...cel podróży


Mural na jednym z budynków 


Przasnyskie metro

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz